4
Kwi
2016
2

Podcast sprzedaje – określ w 5 krokach swój biznesowy cel

Od jakiegoś czasu wprowadzam nowy nawyk. Ruszam się. Biegam rano, zanim jeszcze wszyscy wstaną i zabiorą mi mój czas. To moje bieganie nikomu nie przeszkadza, nie zmieniam nic w codziennych rytuałach moich bliskich. Dzieci o 7:15 siedzą w kuchni i jak zwykle marudzą, że w owsiance jest za mało czekoladowej posypki, a smok jak zwykle czeka, aż mu kawa całkowicie wystygnie, zanim się zdecyduje ostatecznie wstać z łóżka. Jedyną osobą, u której coś się zmieniło jestem ja. A ponieważ do porannego biegania doszły jeszcze spacery do pracy - dotąd jeździłam autem (5 min), teraz idę (25 min), to choć jestem jak zawsze w CoWorku o 9:00, mam już za sobą jakieś 1,5 godziny treningu i całkiem sporą dawkę nowej wiedzy. Nie wspominając już o energii do działania i łatwości w ustalaniu priorytetów.

Ale o co chodzi? Biegam i spaceruję ze słuchawkami w uszach i w zależności od humoru jest ze mną Ola Budzyńska, Michał Szafrański, Danielle LaPorte, Mateusz Grzesiak, a dziś Marie Forleo, bo już tak piękną ma tą nową stronę, że padam na twarz. I gratisy rzecz jasna też są. Poczułam moc podcastów, kiedy zrzuciłam sobie na telefon parę plików przed czterogodzinną podróżą do Warszawy. I byłam niesamowicie szczęśliwa, że zamiast nudnego radia mogę się inspirować tym, co do mnie mówią mądrzy ludzie. Gdyby jeszcze Agata Dutkowska nagrywała Kosmiczne Kopniaki, to w ogóle byłabym wniebowzięta.

Także dziś zamiast posta na blogu eksperyment podcastowy. IKIMASA się nagrała. Zajęło mi to dokładnie 9 minut, zanim wybiegłam do szkoły po Anielkę, by zdążyć dorzucić się na prezent dla Pani Bogny. Posłuchajcie. Jest nawet niespodzianka - ćwiczenie na fajną, nieszablonową coctail line - elevator pitch. Mi samej nowe rzeczy się pokazały 🙂 

 

  • Róża Pączkowska

    Podrzuciłaś mi fajny pomysł na mój blog 🙂 Tak dokładnie, masz rację wytrwałość jest najważniejsza, dzięki za dobre rady!