29
Gru
2016
0

Moje największe odkrycia i wtopy w 2016

NAJWIĘKSZE ODKRYCIA 2016

To na czym się skupiasz wzrasta

W pierwszej połowie roku wzięłam udział w audio-kursie Celestyny Osiak 28-dni money coachingu. I te słowa Celestyny towarzyszyły mi  przez 28 dni podczas moich codziennych porannych spacerów do CoWorku. Wzięłam je sobie mocno do serca i od tamtego czasu skupiam się na ZARABIANIU.

Aby zarabiać online potrzebujesz mieć własny produkt online.

Wcześniej mój model biznesowy opierał się na warsztatach stacjonarnych. Nawet pierwsza edycja Szkoły Cyfrowych Nomadek, w której uczestniczyło 8 kobiet miała charakter stacjonarny. W czerwcu debiutowałam z wakacyjnym 2-miesięcznym kursem online “Znajdź swój kod źródłowy”. Kurs kosztował 470 zł i wzięło w nim udział 5 osób. To był mój debiut online i przekroczenie kolejnej bramy.

Ludzie wcale nie chcą Twojego produktu, chcą jedynie rozwiązać własny problem.

Czyli naprawdę możesz odpuścić sobie tworzenie “genialnego” produktu szytego na Twoją miarę, jeśli nie odrobiłaś wcześniej pracy domowej i nie zapytałaś czego Twój klient naprawdę potrzebuje. Niby to wszystko już wiesz, ale sama przyznaj czy zrobiłaś choć jeden wywiad pogłębiony lub wysłałaś do grupy klientów ankietę, aby te potrzeby rzeczywiście poznać? Dobrze jest odwrócić kolejność i opracować produkt rzeczywiście rozwiązujący palący problem klienta. Wtedy to będzie miało sens.

Aby Twój biznes się rozwijał wystarczy, że skupisz się na 2 obszarach.

Jakie to obszary? Nastaw focus na ciągłe dostarczanie wartości – czyli tworzenie nowych produktów oraz skuteczny marketing, dzięki któremu te produkty sprzedasz. Pozostałe działania – obecność w mediach społecznościowych, pisanie artykułów na blogu, newsletterów – to dodatki, które z pewnością są pomocne, ale nie zasilają bezpośrednio Twojego konta. Jeśli więc łudzisz się, że prowadzisz biznes siedząc ciągle na fejsie – przestań się oszukiwać i stwórz pierwszy produkt – a potem wyjdź do ludzi i go sprzedaj. Ja tak robię, a przy promocji i prowadzeniu mediów społecznościowych pomaga mi Maria – asystentka marzenie!

Jeśli na myśl o pierwszym produkcie nie czujesz żenady to znaczy, że wypuściłaś go na rynek zbyt późno

Usłyszałam te słowa od Marie Forleo, a ona też kogoś cytowała. To było dla mnie jak przepustka – bilet wstępu, pozwolenie na to, aby wyjść do świata z produktem, który nie jest idealny i bardzo dobrze! Taki ma być, aby moje klientki powiedziały mi, co w nim nie gra, co trzeba poprawić. Produkt online idealnie się do tego nadaje, bo oprócz czasu, który poświęcimy na jego stworzenie – nie wymaga większych inwestycji. Wyjdź ze strefy komfortu, pozwól sobie na testowanie, zebranie feedbacku, wprowadzenie poprawek. Im szybciej wypuścisz na rynek tym szybciej masz szansę na stworzenie naprawdę świetnego produktu, który Twój klient doceni.

Ludzie są bardziej chętni zapłacić za Twój produkt, kiedy Cię poznają i zaufają

A jak mogą Cię poznać i zaufać? W świecie online najlepiej do tego sprawdzają się spotkania na żywo, nagrania wideo, live’y albo webinary. Ty możesz nie znać wszystkich swoich odbiorców, ale jeśli pokazujesz się na żywo albo organizujesz webinary i robisz to regularnie – odbiorcy znają Ciebie. A jak dostarczasz wartościowych treści – ufają i uznają za eksperta. Mój biznes nabrał rozpędu odkąd zaczęłam prowadzić webinary. Drugi webinar obejrzało już 365 osób. To była duuża brama do przekroczenia – wyjście ze strefy komfortu. 

Twoi najlepsi klienci, to ci, którzy już coś od Ciebie kupili.

Naprwdę nie musisz spinać się tak bardzo z szukaniem nowych klientów. Ani wymyślać zupełnie nowego produktu – wystarczy że pogłębisz wiedzę z danej dziedziny – zrobisz poziom 2, a potem 3. Klient, który już kupił chętnie pogłębi swoją wiedzę. Nie trzeba go przekonywać do zakupu, bo już raz Ci zaufał. Absolwentki Szkoły Cyfrowych Nomadek i kursu Znajdź swój kod źródłowy uczestniczą w moim Programie Strategicznym. A stali klienci – jak mawia Sigrun – to najlepsza rekomendacja.

 

NAJWIĘKSZE WTOPY 2016

CoWork IKIMASA

Moją największą wtopą 2016 okazał się CoWork IKIMASA. Miałam piękne plany stworzyć inspirujące miejsce – w którym będę wynajmować 5 biurek przedsiębiorczym, kreatywnym kobietom, a trzeci pokój będzie służyć jako sala warsztatowa. Ja będę prowadzić warsztaty, a na weekendy salę wynajmować. Kryzys zaczął się tej jesieni, kiedy właściciel podniósł czynsz. A potem w krótkim czasie zwolniły się dwa biurka (bo ja podniosłam cenę za biurka). Gwoździem do trumny okazały się wysokie opłaty za prąd wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego.

Także zamiast na siebie zarabiać CoWork niósł za sobą tylko koszty. A ja koncentruję się na zarabianiu i redukuję koszty. I nie chodzi tylko o finanse, ale o czas i energię jakie poświęcałam na jego prowadzenie. Doprawdy nie mam siły pilnować, kiedy trzeba wymieniać papier toaletowy, dokupić zapas kawy czy odkamienić ekspres. Nie potrzebuję też sali warsztatowej, ponieważ całkiem przenoszę działalność online. Zamykam CoWork, prosty rachunek.

Warsztaty z WordPressa

Kiedy z radością odkryłam, że z pomocą Divi mogę szybko i sprawnie postawić stronę na WordPressie i jestem w stanie zrobić to w 3 dni – chciałam natychmiast podzielić się tą wiedzą z innymi i od razu zorganizowałam warsztaty. Okazało się, że choć ja jestem w stanie postawić stronę w tym czasie – to na warsztatach nie ma na to szans. Po pierwsze ze względu na liczbę uczestników – tak naprawdę pracujesz nad kilkoma stronami jednocześnie. Po drugie – nie każdy od razu łapie kwestie techniczne – pojawiają się pytania, a to zabiera czas. I wreszcie – uczestnicy często nie wiedzą co właściwie ma na ich stronie być, przez co praca nie posuwa się do przodu. Potem pod moim wydarzeniem pojawiła się fala hejtu, bo w ogłoszeniu zamiast motyw napisałam szablon, a fonty zamieniłam na czcionki – a tego mi już trójmiejscy spece od WordPressa nie mogli wybaczyć. Zamknęłam więc temat warsztatów stacjonarnych, bo dla mnie WordPress to tylko jedno z narzędzi prowadzenia biznesu online. Nie ma o co się bić. Przede mną ciekawsze wyzwania. Na pociechę w grudniu zgłosiła się do mnie klientka z Norwegii, z którą postawiłyśmy stronę w 3 dni. Czyli w przypadku indywidualnej pracy z klientem jest to do zrobienia.

Kurs Jak podwoić swoją listę mailingową

Przez 2 miesiące pracowałam nad tym kursem. Miałam nagrane już 3 moduły, ale pracy nie skończyłam i nie zrobiłam sprzedaży. Może nie do końca mogę uznać to za wtopę, bo wykorzystam materiały w Szkole Cyfrowych Nomadek w module 6 – Odnajdź swoje plemię. Niemniej jednak jest to projekt, który rozpoczęłam, a nie zakończyłam.

 

NA KONIEC KONKLUZJA – NAJLEPSZE DECYZJE 2016:

Stworzenie pierwszego produktu online

Kursem “Znajdź swój kod źródłowy” przekroczyłam ważną granicę – udowodniłam sobie, że mogę. Potem zrobiłam na zamówienie kolejny kurs online i to już było łatwe. Kiedy poczułam, że działam online? Kiedy podłączyłam do strony sklep i wpłynęła pierwsza wpłata. Podskoczyłam aż z radości na krześle, to było takie wspaniałe uczucie. Sprzedaż przez Evenea mi tak nie robi:)

 

Zrobienie pierwszego webinaru

Z pewnością pomógł mi gościnny udział w dwóch webinarach, do których zostałam zaproszona. Ale dopiero webinar, który zorganizowałam sama – wg własnego scenariusza był dla mnie przełomowy. Moja strategia na 2017 to prowadzenie przynajmniej jednego webinaru w miesiącu. 

 

Rozruszanie grupy Cyfrowe Nomadki na FB

Grupę założyłam dużo wcześniej, ale dopiero po wakacjach ułożyłam plan postów i zaczęłam regularnie prowadzić Wyzwania. Dzięki temu ilość uczestniczek wzrosła czterokrotnie. Prowadzenie grupy daje mi dużo radości i energii. Uczestniczki chętnie dzielą się swoimi potrzebami i szukają odpowiedzi na nurtujące je pytania. Chcesz dołączyć? Wskakuj tutaj

 

Wybór Marii na moją asystentkę

Widząc, że nie jestem w stanie ogarnąć wszystkiego sama podjęłam kroki, żeby zatrudnić asystentkę. Zgłosiło się około 15 osób. Co zrobiła Maria, że wybrałam właśnie ją? Może podzielę się tym w jakimś poście – jak napisać świetnego maila, po którym każdy będzie chciał Cię zatrudnić 🙂 To był strzał w 10. Działamy wspólnie od połowy października. Nagle zyskałam czas, aby skupić się na tym co najważniejsze. 

  • Magdalena Soboń

    Fantastycznie! Kamila, bardzo dużo się działo u Ciebie! 🙂
    Ja zaczęłam prowadzić biznes w kwietniu i mam tyle pomysłów w głowie, że nie umiem się określić i zdecydować na 1 konkretny, zatem wychodzi mi niezły misz masz. Największy problem chyba u mnie z rezygnacją z czegokolwiek… bo wszystkie tematy fajne, lubię i na czasie… ale dochodzę do wniosku, że do stylu życia jaki chcę prowadzić najlepszy będzie wyłącznie biznes online a nie rozdrabnianie się na trochę stacjonarnego, trochę online…
    Fajne podsumowanie! Widać, że przerobiłaś lekcje z wzlotów i upadków tego roku i idziesz dalej bogatsza o tą wiedzę i co najważniejsze z podniesioną głową 🙂
    Pozdrawiam Serdecznie

  • Super, że się tym wszystkim dzielisz. Mam wiele podobnych doświadczeń, ale też z ciekawością czytam o wszystkim co na mnie jeszcze czeka. Chciałabym w końcu odważyć się na webinary, to był mój plan na mijający rok, więc mogę uznać to za swoją “wtopę”, że jednak go nie zrealizowałam. W 2017 jednak to będzie mój priorytet. Ostatni punkt to także dla mnie bardzo ciekawy temat – czuję, że potrzebuję wsparcia, ale obawiam się współpracy z asystentką…
    Powodzenia w kolejnym roku i realizacji wszystkiego co da Ci największe korzyści i satysfakcję oraz odpuszczania reszty 🙂

  • Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Super post!

  • Bardzo ciekawy i dający do myślenia post. Z kilku wskazówek z chęcią skorzystam 🙂

  • Szczególnie cenna jest dla mnie pierwsza rada: to na czym się skupiasz – wzrasta. To takie proste zdanie, a niesie ze sobą wiele, do zastosowania i w biznesie, i w prywatnym życiu. Cenne jest da mnie również to, że dzielisz się wtopami, tak po prostu, na zimno. Dobrze, że odpuściłaś, ja też w tym roku odpuściłam sobie dwie rzeczy – tłumaczenie niemieckiej encyklopedii roślin i encyklopedię bambusów online. Drugie z chęcią przejął mój młodszy brat:) W tym roku chcę wszystko poukładać i znaleźć własny system. Na razie odkryłam planowanie 90 dni. A asystentka do ogarniania social media – brzmi wspaniale:) Naprawdę, bardzo dobry wpis.