18
Gru
2015
5

Najlepszą kawę wydrukują Ci na Mariackiej

tekst: Kinga Ferenc

Mariacka skąpana w słońcu, pomimo szarej, zimowej aury. Uliczka pełna bursztynowych manufaktur. Kawiarni tu mało. Gdzieś pomiędzy galerią swetra, a biżuteryjną wystawką, wyłania się Drukarnia. Niech nie zmyli Was nazwa. Nie znajdziecie tu pras drukarskich. Przy Mariackiej 36 drukowane są dobre emocje.

Jeden, drugi, trzeci, czwarty stopień, przekraczam próg i uśmiech sam mi się maluje. 

W kolorze na dodatek! Radośnie wita mnie obsługa krzątająca się za długim barem.  

Wnętrze dwupiętrowej kawiarni zaprojektowane jest minimalistycznie i estetyczne przez absolwentów Gdańskiej ASP. Każdy detal starannie dobrano nawiązując do mieszczącej się tu przed 100 laty drukarni „Gazety Gdańskiej”. Drukarnia to kolejne miejsce na mapie trójmiejskich kawiarni, gdzie możecie napić się kawy parzonej nie tylko naturalną metodą, ale także sposobami takimi jak: drip, chemex czy aeropress. Ziarna pochodzą z najlepszych europejskich palarni, np. Five Eliphant. Codziennie zjeść można tu śniadanie w cenie 11 zł (bajgiel + zestaw 2 hummusów + kawa lub herbata). Nie ma kart z menu. Wszystkie pozycje wypisane są na wiszącej na ścianie tablicy, a wybór ułatwia jakże pomocna obsługa (nie każdy w końcu zna smak nietuzinkowo parzonej kawy). Sposób serwowania śniadania również mnie urzekł. Pierwszy raz dostałam hummus w pięknej, malutkiej, porcelanowej filiżance (jak kawiarnia to kawiarnia, naczynia też iście „kawowe”:)).

Napijemy się tu nie tylko doskonałej kawy czy herbaty, ale także przepysznych owocowych koktajli. Drukarnia postawiła na lokalnych dostawców. Hummus od Muka Bar, przepyszne ciasta od dziewczyn z NoToCiachO czy bajgle Pana Majchrowskiego. 

Wszystkich tych specjałów wypróbować można codziennie od 10.00 do 22.00.

Właściciele Drukarni oprócz kawy serwują także swoim klientom atrakcje w postaci warsztatów jogi, kameralnych koncertów lub wspólnego kaligrafowania.

Niesamowitą atmosferę dopełnia muzyka. Z głośników subtelnie słychać lekki jazz, zaśpiewa nam Frank Sinatra, Erykah Badu czy charyzmatyczna Nina Simone.

I co najważniejsze! Drukarnia to miejsce przyjazne Cyfrowym Nomadkom. Mamy tu WiFi (które działa bez zarzutu), dużo jednoosobowych stolików i widok na Mariacką. Ja się zakochałam. 

fot. Drukarnia